Mąż potrzebował kogoś, bo testował adtaily. Znalazł się typ na zleceniachhmhmhm, który zrobił trzy bannerki. Była to dla niego, że tak to ujmę, nowa forma wyrazu, co wyraźnie odbiło się na jakości bannerków. Żona po obejrzeniu tychże orzekła, że ogólnie to jest nogą z grafiki, ale takie cóś to ona bez problemu może klikać.
I tak zrodziła się miłość użyszkodnikowej żony do bannerków 125X125px. O takich np.:
A nie ten się nie liczy, bo ruchomy.
Albo takich:
No dobra, to już był przejaw ostrej, wieczornej głupawki.
W każdym razie kochamy się z tymi bannerkami i w wolnych chwilach Żona tworzy tego sporo.
↑ W zasadzie to tylko Żona je kocha. One się jeszcze słownie nie określiły.



A AdTaily się określa słownie i pozdrawia :).
OdpowiedzUsuń na zawszeSuper. Aż mi się cieplej na serduchu zrobiło.;o)
OdpowiedzUsuń na zawszeWszystkie uwielbiamy czytać Twoje blogi. Tak się przytulniej na sercu robi ;)
OdpowiedzUsuń na zawsze