niedziela, 15 sierpnia 2010

Dorosłe PooKEmOny

...czy jakkolwiek się to pisze. Już jakiś czas temu zauważyłam ciekawe zjawisko. Zastanawia mnie, skąd ono się bierze. Jak myślicie?

Jest pewna grupa osób w wieku 40+, która wyróżnia się na tle innych. Są to ludzie, którzy w miarę sprawnie poruszają się w sieci, technicznie od biedy sobie radzą, za to nadrabiają swoim zachowaniem w sieci. Przykładowo:


  • pan Bronisław, lat 38, nauczyciel, wklejający na swoim profilu na nk sweet focie czy inne śmieszne obrazki, piszący wszystkim koleżankom z podstawówki, że "SUUUUUUUUUUPER wyglądają",
  • pani Basia, lat 52, pracownik biurowy, masowo wrzucająca zdjęcia robione z ręki komórką i nadużywająca emotikonek we wszelkich konfiguracjach,
  • pan Bolek, lat 48, robotnik budowlany, dodający do wszelkich profili rymowane wierszyki.

Niektórzy się po prostu... nie starzeją.;) 

(przykłady zmyślone, obrazujące najczęstsze zachowania przedstawicieli tego... "Internetowego nurtu"(;)

2 komentarze:

  1. ja nazwałbym to normalnym spamem, szczególnie w przypadku tego pana co przedddddłuża lietry i pisze wszędzie to samo. A inni raczej nie przestrzegają zasad internetu.
    Nasz klasa, to było dobre kiedy trzeba znaleść było kolegę z liceum. Ale idea naszej klasy, przerosła formę nad treścią, teraz to jest zwykły śmietnik, podobny do tego co kiedyś prezentowały czaty.
    Czego to nie było w necie. Albo np przesyłanie linka wszystkim osobom na liście kontaktowej programu pocztowego z dowcipem, który tylko człowiek traci czas na przeczytanie i odwinięcie niewidocznej części emaila.
    Internet to oprócz danych i informacji, śmietnik dosłownie.
    Facebook to złodziej czasu , nie lepszy niż czat czy forum typu. hydepark. Nic co by miało głębszy sens tam nie widzę.

    lepiej zająć się pracą.

    I jeszcze jeden zwiastun czasu to znikające strony prywatne, w miejsce, których niestety nie powstają blogi, a zostaje pustka, i tą pustkę wypełniają strony o profilu com, net, czy inne informacyjne.

    Blog ma jedną bardzo krytyczną rzecz, jeśli sie pisze o sobie o tym co się robi, to inni widząc lub czytając potrafią wyobrazić sobie ile czasu poświęca się na napisanie posta oraz czym tak faktycznie zajmuje się dana osoba.

    Wydaje mi się, że lepiej zająć się kreatywną częścią swojego życia tj.:

    poprawą kondycji, planami wyjazdów "w jakimś celu gdzieś", nauką języków, ewentualnie pracą zarobkową lub tez grą na instrumencie.

    Ten ostatni naprawdę poprawia samopoczucie, i zmusza do głębszej refleksji nad życiem, poprawia też to, że jest się tutaj, a nie indziej.pozdrawiam t.ch

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Nie jestem zbyt chętna do nadużywania określenia "spam", bo gdyby się zacząć zastanawiać, okazałoby się, że większość tego, co piszemy jest spamem. Internet jest śmietnikiem, jak cały świat - sztuką jest nauczyć się sprawnie przemieszczać w tym syfie i nie pobrudzić po drodze.:)

    Faktem jest, że znikają "strony prywatne", ale raczej te stawiane na republice itp. Strona internetowa ma inne znaczenie - wielu nie służy już tylko do zabawy, ale i do pracy.

    Żyjemy sobie w takim szybko zmieniającym się świecie i różni ludzie różnie radzą sobie z dostosowywaniem się do nowych technologii.;)

    A nawiązując do "kreatywnej części swojego życia"... kurde, niezła jestem: jeżdżę do pracy na rowerze (kondycja), wybieram się do Azji na jesieni (wyjazdy), uczę się języków, pracuję zarobkowo, wyciągnęłam ostatnio skrzypce... i nawet nauczyłam się śpiewać koreańskie trzy Misie.;P

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń na zawsze

Related Posts with Thumbnails